PRZYGOTOWANIA: PAKUJEMY SIĘ

No i nadeszła ta chwila, kiedy trzeba wstać z łóżka i spakować plecak. Gdyby był to mój pierwszy wyjazd to przysięgam nie miałbym pojęcia co ze sobą zabrać. Kilka podróży nauczyło mnie co warto dźwigać na swoich plecach, a co można całkowicie odpuścić. Oto lista rzeczy, które ze sobą zabieram:

1x plecak: KENAI 65 + 10l. – kupiony w jakiejś galerii za 350zł rok temu przed wyjazdem do Iranu. Plusy plecaka są takie, że ma sporo zewnętrznych kieszonek a do głównej komory można dostać się zarówno od góry, od dołu a także rozpinając zamek, który idzie wzdłuż plecaka. Dzięki temu mogę wyjąć bez problemu każdą rzecz ze środka bez potrzeby wyciągania wszystkich klamotów na zewnątrz

1x peleryna przeciwdeszczowa na plecak (raincover): w razie deszczu wystarczy naciągnąć na plecak i mamy pewność, że wszystko w środku będzie suche. Niewiele to waży, miejsca zajmuje tyle co nic, a może uratować cały dobytek w czasie deszczu

1x namiot: Husky Bret 2 – dwuosobowy namiot kupiony za 560 zł. Jeszcze go nie rozkładaliśmy ale to co za nim przemawia to dwa wejścia. Idealne jeśli o 6 rano jest upał nie do wytrzymania. Wtedy otwieramy dwa wejścia i mamy przyjemny przewiew. Można spać dalej 😉 Dodatkowo szerokość namiotu to 145 cm. Poprzednio miałem namiot szeroki na 120 cm i dla dwóch osób i plecaków pomiędzy nimi to była katorga. Mam nadzieję, że przy 145 będzie komfortowo. Dodatkowo namiot waży 2.5 kg, zajmuje niewiele miejsca, jest wolnostojący i wodoodporny. Mamy nadzieję, że da radę. Przy wcześniejszych namiotach z których wystawały nam nogi, a wodoodporność kończyła się podczas konfrontacji ze zraszaczami do trawy, ten namiot będzie dla nas jak 5-cio gwiazdkowy hotel.

1x śpiwór: Fjord Nansen Finmark L. Kupiony na allegro za 199zł. Tmax: 24stC, Tcomf: 12stC. Tlim: 6stC. Tmin:-11stC. Zakres temperatur być może nie powala, ale większość czasu będziemy w ‚ciepłych krajach’, więc odpuściłem cięższe i cieplejsze śpiwory. Jak będzie zimno to po prostu grubiej się ubierzemy. Plusy śpiwora: niewielki rozmiar i waga: 0.9kg!!

1x karimata: Quechua Forclaz 200 60x180cm. Kupiona w Decathlonie za 49 zł. Plusem jest grubość 1 cm. Fakt faktem zajmuje trochę więcej miejsca ale w przypadku karimaty nie robi to dużej różnicy. Wygoda niebo lepsza niż na cieńszych karimatach

2x buty: na chwilę obecną jeśli chodzi o buty to zabieram jedynie moje buty Nike do biegania. Są lekkie, przewiewne i mega wygodne (o tym jak wybrać odpowiednie ‚biegówki’ polecam ciekawy wpis: https://drogadosiebie.pl/sport/buty-do-biegania/). Do tego sandały (do kupienia w dniu wyjazdu na bielanach wrocławskich) i w Ameryce Południowej pewnie będzie trzeba zamienić biegówki na jakieś buty trekkingowe.

CIUCHY:

1x kurtka softshell: kupiona w 4F z membraną aquatech 3000 za 250 zł. Nie mogę napisać nic na jej temat poza tym, że jest lekka i ma kaptur 😉 Dopiero przetestuję, ale za 250 zł nie oczekuję szału.

1x polar: po prostu biorę jeden 😀

2x koszulka termoaktywna

2x koszulka bawełniana

1x długie spodnie: z możliwością odpięcia nogawki. Brałem jak najlżejsze.

2x krótkie spodenki: jedne materiałowe, jedne do pływania.

3x bokserki: pranie będzie często 🙂

3x skarpetki: dwie pary stopek i jedne dłuższe

INNE:

2x papier toaletowy: ile bym nie wziął będzie za mało

1x plecak samoskładany: zajmuje tyle miejsca co rolka papieru toaletowego, a po rozłożeniu mamy mały plecak. Idealne kiedy rzucamy gdzieś cały bagaż i chcemy iść zwiedzać miasto. Całą elektronikę i najważniejsze rzeczy mamy wtedy zawsze przy sobie.

1x miseczka plastikowa: na jakieś zupki chińskie i inne dziwne rzeczy

1x ręcznik szybkoschnący: mam z Fjorda Nansena kupiony za 50 zł i jest to RE-WE-LA-CJA. Schnie w mgnieniu oka, nic nie waży i jest 100x mniejszy od normalnego ręcznika. Jedyny minus to wrażenie wycierania się w papier. Ale idzie przywyknąć 😉

1x nerka: Jack Wolfskin. Idealna. Z tyłu płaska kieszeń na paszport i dokumenty, od przodu dwie kieszenie na telefon, portfel, kamerę GoPro, ładowarki, itp. Wszystkie najważniejsze rzeczy mamy zawsze przy sobie. Nie ma obawy, że coś nam wyleci z kieszeni.

1x niezbędnik: łyżka + widelec + nóż + mała łyżeczka + otwieracz + korkociąg. Wszystko w jednym miejscu. Małe to i praktyczne. Cena 49 zł

1x gaz pieprzowy: zwykły gaz policyjny z militaria.pl. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebny.

1x karty do gry: żeby haratać z tubylcami w pokera 😉

1x notes-kalendarz: jak będą chęci to każdy dzień postaram się opisywać w pamiętniku. Później być może książka, sława i pieniądze 😉

2x długopis: żeby mieć czym pisać

3x czarny flamaster: do pisania nazw miejscowości na kartonach

1x okulary: wada -6 dioptrii na każdym oku robi swoje 😀 Okulary dostałem w prezencie od współpracowników z firmy Metalis za co jestem im bardzo wdzięczny. Jazda w samych soczewkach byłaby wielką katorgą, której oczy mogłyby nie wytrzymać

1x etui na okulary (+ ściereczka z mikrofibry)

1x drewniana piersiówka z logo wyprawy: prezent od firmy Smartwoods.pl 🙂 NA PEWNO będziemy z tego korzystać!

1x flaga Polski: OBOWIĄZKOWO! Aktualnie u Olka w plecaku

Gadżety of firmy Boxmet Medical:

1x słomka do uzdatniania wody: niemiecki producent. Jest w stanie uzdatnić 800 litrów wody. NA PEWNO pozycja obowiązkowa, chociaż przyznam szczerze pierwszy raz z czymś takim jadę

10x tabletki do uzdatniania wody: gdyby słomka nawaliła 😉

1x shower in a towel: nawilżony ręcznik. Jeśli będzie kryzysowa sytuacja i nigdzie nie będzie wody, żeby móc się wykąpać to taki ręcznik będzie jak zbawienie

10x ‚antysmrodki’: fachowej nazwy nie znam. Małe maści, które smaruje się pod nosem i można spać bezpośrednio przy padlinie, a pachnieć będzie wanilią 😉

1x snaplight: patyk/rurka/ który po złamaniu działa przez kilka godzin jak latarka

1x latarka czołowa

ELEKTRONIKA:

1x telefon komórkowy: musiałem wymienić ukochanego Nexusa 5 na coś co ma kartę pamięci. Przesiadłem się na Galaxy s4

1x ładowarka sieciowa do telefonu komórkowego

1x ładowarka samochodowa do telefonu komórkowego

1x kamera GoPro: GoPro Hero 4! Rakieta!

1x ładowarka sieciowa do GoPro

1x ładowarka samochodowa do GoPro

2x karta pamięci 64GB: do GoPro i telefonu

3x plecki do obudowy GoPro: wodoszczelne, odkryte i obudowa Frame

1x wysięgnik do GoPro: selfie z kija obowiązkowo 😉

1x golarka elektryczna: broda musi być 😉

1x ładowarka sieciowa do golarki

1x maszynka do golenia jednorazowa

1x głośnik: do słuchania muzyki głośno

1x słuchawki: do słuchania muzyki cicho 

DOKUMENTY:

1x paszport

1x dowód osobisty

1x międzynarodowa książeczka szczepień: obowiązkowe szczepienia przeciwko żółtej febrze w kilku krajach Ameryki Południowej

1x karta do konta bankowego: oczywiście z T-Mobile Usługi Bankowe. Nie będzie wykorzystywana ale warto mieć na czarną godzinę

1x karta do konta walutowego: dzisiaj dostarczona przez kuriera. Pozwoli oszczędzić mi kilkaset złotych. O tym jak najtaniej płacić pieniędzmi za granicą napiszę w osobnym poście

1x karta ubezpieczenia Euro<26: ubezpieczenie na cały świat poza USA i Kanadą. Koszt 75 zł za rok

1x karta ubezpieczenia April Assistance Twoja Karta Podróże: ubezpieczyłem się tu w ostatniej chwili dzięki wpisie na blogu ekipy Na Nowej Drodze Życia. Dlaczego warto być tu ubezpieczonym można przeczytać  TUTAJ Ubezpieczenie na cały świat poza USA, Kanadą, Australią, Japonią i Białorusią. Koszt 110 zł za rok

1x portfel: na grubszy hajs starczający na 2 tygodnie i kartę do konta walutowego

1x fake-portfel: po co to? Akurat miałem to szczęście, że dzisiaj rozleciał mi się mój portfel i musiałem kupić nowy. Ze starego chcę zrobić fałszywy portfel czyli taki, który mogę zgubić lub mogą mi ukraść i nic się nie stanie. Będę miał w nim klepaki na kilka dni, którymi będę normalnie płacił + kartę do konta bankowego (tej, której nie będę używał). W przypadku straty tego portfela większość pieniędzy i kartę do konta walutowego mam nadal w prawdziwym portfelu schowanym w bezpiecznym miejscu

1x kserokopie wszystkich dokumentów (+ skany na mejlu)

KOSMETYCZKA:

1x dezodorant z antyperspirantem: zwykła Rexona Biedronkowa

1x kryształ Ałunu: to takie małe cacko, które wygląda jak antyperspirant. Wystarcza na rok czasu i niweluje brzydki zapach potu. Pot się wydziela ale nie śmierdzi 🙂 Przetestujemy i damy znać jak się sprawdziło. Koszt 16zł

1x mydło: zwykłe mydło do mycia ciała, włosów i ciuchów 😉

1x mydelniczka: żeby nie zasyfić kosmetyczki

1x pasta do zębów

1x szczoteczka do zębów

1x olejek do opalania

1x płyn do soczewek

2x pojemnik na soczewki

20x soczewki dwutygodniowe

10x soczewki jednodniowe

1x male lusterko: żeby zawsze być pięknym

APTECZKA:

1x komplet plastrów: z Viscoplasta

1x woda utleniona

1x antybiotyk

1x leki przeciwbólowe: ibuprofen

1x leki przeciw biegunce: niezastąpiony Stoperan 🙂 pozycja must have w mojej apteczce 😉

1x tabletki na gardło: po prostu Cholinex

1x krople do nosa: król jest jeden: Xylometazolin zielony 🙂