Wbijamy na granicę we czwórkę. Dołączają do nas Marysia i Kasia, więc od teraz widok na mordeczki współtowarzyszące w podróży będzie znacznie przyjemniejszy. Przechodzimy z Tajlandii do Mjanmy i zauważamy, że mamy tu inny świat – bardziej dziki, mniej znany…